Porwanie teściowej

Spotykają się przy piwku 2 koledzy.
– Stefan coś Ty dzisiaj taki smutny?
– Porwali mi teściową i zażądali okupu.
– Stary, chłopie trzeba to opić! Co się martwisz?
– Bo jak nie zapłacę to ją sklonują…

Autor: Aleksander Romanowski porwanie okup

Reklamy

Porwanie żonki

Kawał ze strony http://humor.nf.pl/Ciekawostka/3008/Porwana-zona/porwana-porwanie-zona/

Mężowi zaginęła żona. Kamień w wodę! On szaleje, wydzwania na
policję, pogotowie, szuka po szpitalach, dręczy rodzinę i znajomych –
NIC!
Po dwóch dniach usilnych poszukiwań wpada do domu i…
słyszy jakiś hałas w kuchni. Zagląda i widzi, że żona krząta się
przygotowując mnóstwo kanapek…
– Kochanie, ja od zmysłów odchodzę, co się stało, gdzie byłaś,
pół miasta Cię szuka!
– Ach, skarbie, nie uwierzysz, co mi się przytrafiło:
porwało mnie paru facetów, zawiozło „na chatę”, a tam przymusili do seksu:
orgie, seks w pojedynkę, dwójkami, trójkami, grupowy,
pozycje takie, siakie, z przodu, z tyłu, afrodyzjaki, gadżety,
no mówię ci – koszmar! I tak przez cały tydzień!
– Zaraz, zaraz, skarbie, jaki tydzień? Przecież nie było cię dwa dni?
– No tak, ale ja tylko wpadłam na chwilę po kanapki!

Autor: Aleksander Romanowski porwanie okup

Blondynka i kryzys finansowy

Kwał ze strony http://kawaly.tja.pl/dowcip,blondynka-przezywa-kryzys-finansowy-i

Blondynka przeżywa kryzys finansowy i nie wie skąd wziąć pieniądze.
Postanowiła porwać Jasia – syna bogatej sąsiadki.
Porwała więc Jasia i napisała kartkę:
„Porwałam twojego syna. Jeżeli chcesz go jeszcze kiedyś zobaczyć, to jutro pod wielkim dębem w parku masz położyć w plastikowej torbie 100 000 zł”.
Blondynka przykleiła mu tą kartkę do pleców i puściła do domu.
Następnego dnia znalazła pod wielkim dębem w parku te 100 000 zł i karteczkę:
„Nie wiem jak blondynka mogła zrobić blondynce coś takiego”.

Autor: Aleksander Romanowski porwanie okup

Kawał o porwaniu

Kawał o porwaniu ze strony http://potworek.com/dowcipy/pokaz/porwanie-samolotu-w-moskwie

Porwanie samolotu w Moskwie:

Poniedziałek
Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie jako zakładnicy.
Żądamy miliona dolarów i lotu do Meksyku.

Wtorek.
Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy się z pilotami. Pasażerowie wyciągnęli
zapasy. Napiliśmy się z pasażerami. Piloci napili się z pasażerami.

Środa
Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z mediatorem, pilotami i
pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy wypuścili połowę pasażerów.
Wypuściliśmy, a co tam.

Czwartek
Pasażerowie wrócili z zapasami wódki. Balanga do rana. Wypuściliśmy drugą
połowę pasażerów i pilotów.

Piątek
Druga połowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą. Przyprowadzili masę
znajomych. Impreza do rana.

Sobota
Do samolotu wpadł specnaz. Z wódką. Balanga do poniedziałku.

Poniedziałek
Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą. Jest milicja, są
desantowcy, strażacy, nawet jacyś marynarze.

Wtorek
Nie mamy sił. Chcemy się poddać i uwolnić samolot. Specnaz się nie zgadza.
Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z Władywostoku. Z wódką.
Środa
Pertraktujemy. Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić, jeśli załatwimy wódkę.

Autor: Aleksander Romanowski porwanie okup